Drogi wolności

JANINA BIERNACKA

Córka Emilii i Alojzego Biernackich, siostra Ignacego. Ukończyła Uralską Pensję dla Dziewcząt. Janina nie kryła swojego niezwykłego dla kobiet jak na tamte czasy zainteresowania nauką. Chciała kontynuować edukację nawet wbrew całemu światu i dopięła swego. W 1892 r. roku została jedną z pierwszych studentek na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie na wydziale farmacji.

W czasie studiów krakowskich zakochała się z wzajemnością w asystencie wykładowcy, młodym lekarzu i chemiku, Janie Zarzyckim. Sama na wszelki wypadek używała wówczas panieńskiego nazwiska matki: Kosmowska. W roku 1993 dr Zarzycki otrzymał dwuletnie stypendium we Frankfurcie nad Menem (w zakładach Chemie und Pharmaunternehmen Hoechst AG). Zarzycki trafił do zespołu Emila Beringa i razem z nim pracował nad pierwszą szczepionką przeciw błonicy (dyfterytowi).

Mimo fizycznego oddalenia Janina i Jan utrzymywali stały kontakt listowny. Ich miłosna korespondencja, i w ogóle uczucie do Zarzyckiego, pozostały wielką tajemnicą Janiny. Po blisko dwóch latach pobytu w Niemczech Zarzycki został zainfekowany i ciężko chory wrócił do Krakowa. Opiekowała się nim Janina. Została w Krakowie jeszcze przez dwa lata po studiach pod pozorem praktyki w jednej z nielicznych aptek, w której przyjmowano do pracy kobiety. W ostatnich dniach życia Zarzycki wyjawił ukochanej, że jako współwłaściciel patentu na szczepionkę ma prawo do 5 proc. wpływów za ten lek. Pieniądze przekazał na konto w Szwajcarii, do którego upoważnił ją w swoim testamencie. Janina postanawia pozostać wierna tej miłości do końca swoich dni.

Po śmierci Jana w 1897 roku Janina wraca do Jekaterynburga. Rodzina Biernackich nigdy nie dowiedziała się o jej jedynej miłości. Uznano, że tej mądrej kobiecie w życiu prywatnym się nie ułożyło. Udział w patencie, który zapisał jej Jan Zarzycki, umożliwił Janinie otwarcie w Krakowie w 1906 roku apteki „Pod Czarnym Bzem”.