Drogi wolności

LUDWIG GRASNICK

Syn Ignacego Biernackiego z tzw. „nieprawego łoża”. Język niemiecki jest jego rodzimym, biegle mówi jednak także po polsku. Po skandalu związanym z jego urodzeniem mąż jego matki, nie chcąc tracić twarzy w wiedeńskim kręgu znajomych, nie rozwiódł się z Heleną, przez pewien czas łożył na utrzymanie Ludwiga, ale i tego po kilku latach zaprzestał. Gdy Ludwig dorósł, dowiedział się od matki tylko tyle, że jego ojciec odszedł.

Dynamiczny, pewny siebie, ciekawy świata. Z jednej strony pełen uroku osobistego i nieco kpiarskiego poczucia humoru, z drugiej – ma w sobie coś ze słowiańskiej melancholii oraz nieco fatalistyczne podejście do spraw życia i śmierci. Kobiety lgną do niego, zaintrygowane jego energią i lekkością w obyciu, a i Ludwig uwielbia skupiać na sobie uwagę otoczenia. Jako dziecko był oczkiem w głowie swojej matki i ciotek, jako prawie trzydziestoletni mężczyzna jak powietrza potrzebuje damskiej adoracji. Jest lotnikiem. Ma fantazję i odwagę, które pozwalają mu co dzień ryzykować życie w powietrzu – i nie martwić się o to, co będzie jutro. Ludwig dość szybko usamodzielnił się. Najpierw trafił na praktykę do Zakładów Steyr Werke AG, a potem podjął pracę w lotniczych zakładach OEFFAG (Österreichische Flugzeugfabrik AG) w Wiedniu-Neustadt. Zdobył licencję pilota i nadzorował z ramienia zakładów OEFFAG-u produkcję i oblatywanie maszyn austriackich.